CZERWONA JESIEŃ - 2018


Na koniec sezonu zrobiłem sobie wycieczkę przez góry, oczywiście trasy nie omieszkałem zaplanować tak, żeby całkiem "przypadkiem"
przebiegała koło górskiego jeziorka zamieszkanego przez palie.
W dolinie jeszcze końcówka lata, ale z każdym metrem w górę pogoda i otaczająca natura szybko się zmieniały. 
Tak dużo naturalnej czerwieni jeszcze nigdy nie widziałem, w oddali widać już ośnieżone szczyty.
Po około 3 h doszedłem do niewielkiego jeziora, które otacza torfowisko, w nim udało się znaleźć jeszcze więcej barw jesieni ;)
Startowałem przy temperaturze 13°C, u góry było ledwo 3°C i porywisty, lodowaty wiatr.